2013-10-19

Welcome on board!



Od letnich kolonii minęło już nieco czasu; dzieci całe i zdrowe powróciły do szkół a do naszych spotkań katechetycznych dołączyły dzieci znające tylko język arabski. Stanowi to dla mnie nowy bodziec w przygodach lingwistycznych ;) Zważywszy na fakt, że 30% 30 osobowej grupy posługuje się tylko tym językiem i katechezy prowadzimy po turecku i arabsku nie pozostaje mi nic innego jak przysiąść i wkuwać nowy język.
         Po dwóch latach mojej obecności w Mersinie na horyzoncie nowych perspektyw pojawiło się Duszpasterstwo Ludzi Morza. Już od roku miałem kontakty z różnymi marynarzami przybywającymi do naszej parafii. To chcieli skorzystać z uczestnictwa we Mszy Św., to porozmawiać lub dowiedzieć się jak i skąd najlepiej skontaktować się z rodziną lub po prostu pobyć nieco w chrześcijańskim towarzystwie… Raz ktoś mnie zapytał nawet o klub Duszpasterstwa Ludzi Morza „Stella Maris”, co sprowokowało mnie do zagłębienia się w tej tematyce. Widzę, bowiem realne zapotrzebowanie na zagospodarowanie tej działki w naszym mieście przy jednym z największych portów w Turcji. Miałem możliwość odwiedzenie klubu Stella Maris w Gdyni w sierpniu tego roku a już po powrocie po raz pierwszy podczas mojego pobytu w Mersinie zostałem zaproszony na pokład jednego z tankowców, które cumują w naszym porcie. Nie jest to takie proste dla przeciętnego zjadacza chleba dostać się do portu i na pokład zakotwiczonego tam statku. Bez szczególnych przepustek i pozwoleń nie można na coś takiego liczyć. Była to już druga sytuacja, kiedy załoga statku załatwiała mi u władz portowych wejście na pokład. W pierwszym przypadku procedury przeciągnęły się zbyt długo i statek musiał już odpłynąć. Za drugim razem powiodło się i stanąwszy na pokładzie tankowca bardzo wymownie zabrzmiały mi w uszach słowa kapitana „Welcome on board”!
Czuję, że jest to część misji, którą Pan w różnych znakach, krok po kroku mi pokazuje. Dlatego proszę każdego z czytelników, aby pomodlił się w tej intencji, by spełniła się Jego wola, co do chrześcijańskich marynarzy przybywających do portu w Mersin.
br. Paweł

Brak komentarzy: