
Taką możliwość miało w tym roku w naszej parafii w Bayraklı w Izmirze czterech katechumenów; dwóch mężczyzn oraz matka z córką. Po odpowiednim czasie przygotowania (ok. 3 lat katechez) i zdanym egzaminie (skrutynium) poprzez sakrament chrztu złączyli się Chrystusem. Sakramentów udzielał nasz abp Ruggero Franceschini ofmcap, a bezpośrednie przygotowania odbywały się pod okiem ks. Waldemara Niewińskiego. Ks. Waldemar pochodzi z diecezji drohiczyńskiej a w Turcji współpracuje na polu duszpasterskim z naszą Kustodią.
Trzeba przyznać, że te osoby poprzez sakrament chrztu rzeczywiście wchodzą w rzeczywistość śmierci. Turcy, którzy nie są muzułmanami spotykają się z licznymi prześladowaniami, łącznie z fizycznymi. Już nawet jako katechumeni byli dyskryminowani w swoich środowiskach czy to w szkole, czy w pracy oraz w relacjach sąsiedzkich. Dla większości ochrzczonych żyjących w tym kraju, nawet jeśli nam się nie wydaje, że odbiegają od „ideału” naśladowcy Chrystusa przyjętego w europejskiej mentalności, to ich świadectwo życia jest wyraźnym znakiem sprzeciwu. Nie mogą liczyć na awanse społeczne ich światopogląd jest powszechnie krytykowany. Każdy obywatel tego kraju ma wpis w dowodzie osobistym mówiący o jego wyznaniu. Nie wszyscy zatem dorośli ochrzczeni dokonują wymiany tego dokumentu. Może w krajach, gdzie większość populacji podaje się za wyznawców Chrystusa, taka postawa kojarzy się ze starożytną „lapsi”, to tu wagę tego słowa przeważa potrzeba normalnej egzystencji rodziny.
Zachęcam zatem do modlitwy za nowoochrzczonych i tych, którzy przygotowują się na „zatopienie” w Chrystusie.
br. Paweł
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz