2016-03-13

Małe a cieszy...


Niby to nic wielkiego, a jednak cieszy cudzoziemca mieszkającego poza swoją ojczyzną. Po raz pierwszy od ponad 8 lat pracując w Turcji czekałem 6 miesięcy na przedłużenie mojego pozwolenia na pobyt. Nie byłoby to zbyt bulwersujące zważywszy na fakt, że takie pozwolenie ma ważność 12 miesięcy. Proces przedłużenia pozwolenia powinno rozpocząć się na 2 miesiące przed upływem jego ważności. Ten dokument pozwala na opuszczenie i powrót do kraju w trakcie jego ważności bez konieczności zakupu wizy. Ikamet na terenie kraju jego pochodzenia oprócz pozwolenia na pobyt dawał mi do tej pory pozwolenie na pracę. Niestety tym razem jest inaczej i o przedłużenie mojej legalnej formy pracy będę musiał jeszcze poczekać. Procedura na wskroś banalna została bowiem ubogacona szeregiem praw dodatkowych. Jest to wspaniała okazja do zdobywania doświadczenia w biurokratycznych zawiłościach i udoskonala wzrastanie w pokorze i cierpliwości.
br. Paweł

1 komentarz:

Unknown pisze...

Cieszmy się małymi rzeczami, bo gdy przyjdą większe, nie będziemy już pamiętać jak to się robi ;-)
Gratulacje i oczywiście czekamy na Ikamet z pozwoleniem na pracę :-)