2011-11-11
modląc się za zmarłych
Listopad to czas, kiedy w szczególny sposób pamiętamy o naszych bliskich zmarłych. Nawet jeśli ich doczesne szczątki spoczywają kilka tysięcy kilometrów od miejsca gdzie jesteśmy to nasza modlitwa jest blisko nich. W Dzień Zaduszny udaliśmy się na cmentarz miejski, aby na grobach naszych zmarłych odprawić Eucharystię w ich intencji i poświęcić miejsce spoczynku ich doczesnych szczątek. Po raz pierwszy od czterech lat mojego pobytu w Turcji zaobserwowałem odzwierciedlenie relacji społecznych w sposobie pochówku zmarłych. Nie spotkałem dotąd w Turcji, aby na cmentarzu groby chrześcijan różnych obrządków i muzułmanów były tak harmonijnie wymieszane. Najczęściej spotyka się osobne cmentarze muzułmańskie lub oddzielone od inny jakimś płotem z odseparowaniem „niewiernych” , gdzieś w peryferyjnych miejscach. Cmentarz mersiński pokazał mi, że tak jak ludzie mieszkają razem nieraz w mieszanych wyznaniowo rodzinach tak samo pozwolono spoczywać ich doczesnym szczątkom obok siebie. To bardzo pozytywne dla mnie doświadczenie. Zostało ono zwielokrotnione wspólnymi modlitwami za zmarłych przez przedstawicieli różnych religii. W niedzielne popołudnie 6 listopada na cmentarzu w dniu składania ofiar ze zwierząt razem z dwoma imamami i księdzem prawosławnym w obecności władz lokalnych zostałem zaproszony do modlitwy za zmarłych. Nie jest to może rzecz niesłychana w Polsce, leczy wyjątkowa w Turcji.
Br. Paweł
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz