Tydzień mieliśmy wypełniony pracą fizyczną przy naszym domu. Ogrodzenie wokół ogrodu wymagało renowacji, stare rzeczy nagromadzone od lat czekały na przeprowadzkę. Niektóre pomieszczenia potrzebowały odnowienia i konserwacji. Chcieliśmy to zrobić zanim zacznie się szkoła. Kurs pochłania masę czasu dlatego spieszyliśmy się bardzo. Udało się. Niedziela jest jednak dniem poświęconym Panu, odpoczynku i okazją by posłuchać Słowa Jezusa. Już kolejną niedziele pragnęliśmy spędzić w górskim sanktuarium niedaleko Efezu….to prawdziwa oaza spokoju i modlitwy – Turcy nazywają je Meryem Ana Evi – dom Matki Maryi.
To miejsce uważa się za ostatnie, w którym przebywała Maryja przed Wniebowstąpieniem. Św. Jan w swej ewangelii opowiada, że Jezus przed śmiercią oddał mu swą Matkę pod opiekę – „Oto Matka twoja, i od tej godziny uczeń wziął ją do domu swego.” Z kolei Dzieje Apostolskie odnotowują, że po śmierci Pana wybuchły w Jerozolimie straszne prześladowania uczniów, Szczepana ukamienowano w roku 37, Jakuba ścięto w roku 42, dlatego też apostołowie rozeszli się po całym świecie by głosić Ewangelię. Jan udał się do Azji Mniejszej i prawdopodobnie z powodu prześladowań zabrał ze sobą Maryję. Mamy na to pewne fakty. Otóż w Efezie znajduje się grób św. Jana (ale nie ma tu ciała, gdyż archeologowie gdy odkryli grób znaleźli tam jedynie biały proch). Drugi argument to fakt, że właśnie w Efezie w roku 431 zwołano Sobór Powszechny w związku z ogłoszeniem dogmatu o Boskim Macierzyństwie Maryi. Tradycja ustna również podaje, że mieszkający tam wieśniacy we wsi Kirince wywodzący się z pierwszych chrześcijan efeskich, od niepamiętnych czasów co roku przychodzili w to miejsce by uczcić Zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny. Od swoich przodków przejęli tradycję, że tu Maryja żyła i odeszła do Nieba, święto nazywali „Panaya Kapulu”. Co więcej, w ubiegłym wieku pojawiła się książka niemieckiej zakonnicy i mistyczki - Katarzyny Emmirch „Życie Najświętszej Maryi Panny”. Opisuje ona z niezwykłą dokładnością to właśnie miejsce w którym nigdy nie była… dwa wzgórza, widok na morze….obrazy mistyczne opowiadające o ostatnich chwilach Matki Jezusa. Na podstawie opisów geograficznych ustalono gdzie może znajdować się ów dom. Wysłano w roku 1891 dwie ekspedycje naukowców. Po wielu perypetiach odnaleziono dom z I wieku.
Na fotografiach możecie zobaczyć dom Maryi i Jana, nas, a także siostrę Annę Polkę, która niczym wieczna lampka troszczy się o klimat modlitwy w tym uroczym miejscu. Stróżami tego miejsca są oczywiście kapucyni o. Adraino i o. Tarsi. Przyjmują pielgrzymów, sprawują sakramenty oraz troszczą się o franciszkański klimat tego miejsca, chociażby przez fakt noszenia brązowego habitu (jest to jedyne miejsce gdzie oficjalnie można używać stroju duchownego).
br. Maciek
2007-12-04
z wizytą w domu Maryi
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Witam ^__^ tutaj Adrianna Z. z byłej 2b obecnie 3b ;] ks.Paweł przekazał nam pozdrowienia od br.Macieja dziękujemy my także pozdrawiamy :) podał nam także adres bloga, a że udało mi się zapamiętać to wpadłam :) ta opowieść o Maryi jest całkiem interesująca i można by było na ten temat porozmawiać (jak zwykle z resztą, bo co innego robiliśmy z bratem na lekcjach religii ;))fajnie,że bracia tak tu wszystko opisujecie. czytanie opowieści o Turcji i o tym wszystkim co bracia przeżywają jest ciekawe :) mam nadzieję, że będzie więcej notek i będę mogła się wypowiedzieć na różne tematy, bo ja przecież lubię gadać :D tj. dyskutować
serdecznie pozdrawiam Ada :)
Prześlij komentarz