«Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. (Łk 12, 32)
Te Słowo Jezusa jest dla nas słowem pocieszenia. Kościół w Turcji jest rzeczywiście nieliczny. W Izmirze jest około 2000 tys. katolików spośród których 400 uczęszcza regularnie do parafii w mieście. Środowisko chrześcijan w ogromnej większości animują franciszkanie wszystkich trzech gałęzi – Kapucyni, czyli my, Bracia Konwentualni, Bracia Mniejsi oraz kilku księży diecezjalnych wszystkich około 14 ?. Pasterzem diecezji jest arcybiskup Ruggero Franceschini. Zaraz po naszym przyjeździe złożyliśmy mu wizytę i było to bardzo sympatyczne spotkanie. Arcybiskup przedstawił nam życie chrześcijan w Turcji oraz zapewnił o wszelkiej pomocy, którą możemy od niego otrzymać. W ostatnim czasie uczestniczyliśmy w życiu tego Kościoła – spotkanie w instytucie włoskim, gdzie siostry prowadza szkołę podstawową, zjazd zakonników i zakonnic w sanktuarium w Maryem Ana. Na zdjęciach możecie zobaczyć ludzi którzy tworzą tę niewielką trzódkę, ale choć nieliczni wciąż podtrzymują światło Chrystusa pośród braci muzułmanów. Oczywiście Boże Narodzenie spędziliśmy w naszym kościele św. Antoniego z naszymi parafianami, którzy przybyli tłumnie w liczbie 20. Wraz z o. Adriano sprawowaliśmy eucharystię, potem tort urodzinowy Pana Jezusa, wieczerza wigilijna i kolędy, które tu na ziemi tureckiej, gdzie ukształtował się Kościół, śpiewaliśmy z łezką w oku…i radością, bo Pan się rodzi.
br. Maciej
2007-12-29
Kościół w Izmirze
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
8 komentarzy:
Dużo łask Bożych od Dzieciątka Jezus dla wspaniałych Misjonarzy życzy br. Mariusz z Zakroczymia :) Dużo wiary i nadziei na ten nowy rok 2008. Niech Duch Święty rozpala Wasze serca swoją miłością, abyście w pokoju nieśli Chrystusa do ludzkich serc. Pamiętam w modlitwie. Pełen podziwu
Frater :)
Bracie, nie liczy się ilość tylko jakość sam mi to tłumaczyłeś. A tak poza tym to udało mi się spotkać Boga takiego żywego i normalnego a jednocześnie niezwykłego. Wiesz jestem szczęśliwa i chciałabym żeby każdy był, żeby był szczęśliwy że udało mu się Go spotkać. Więc cieszmy się bo on naprawdę nadal przychodzi :D
pozdrawiam magda
Magda ma racje. przychodzi, ale sam wybiera do kogo. smutne.
a życie chrześcijan w krajach muzułmańskich jest ciężkie, w ogóle życie tam,w Turcji itp. jest ciężkie dla 'wszechstronnego' europejczyka. też smutne. ludzie ludziom zgotowali ten los, a jak się czasem obejrzy wiadomości... przykre, ale wierzę bracia, że dacie sobie rade. wiara czyni cuda.
"przychodzi, ale sam wybiera do kogo. smutne."
naprawde? cale zycie myslalam, ze przychodzi do wszystkich jednakowo, tyle ze z szacunku dla twojej wolnosci sie nie narzuca i tylko od ciebie zalezy, czy go przyjmiesz.
ale moze sie myle...
ej pawelmaciek, sie myle?
Droga "Anonim-ko", masz racje, że ON chce przyjść do wszystkich i nie narzuca się, aby nie naruszyć Twojej wolności, co więcej z szacunku do Ciebie posyła zwiastunów tej wspaniałej nowiny, abyśmy przypadkiem nie przegapili Jego nawiedzenia; pozdrawiam
o, widze, ze z 2os. l. poj. przeszedles na koniec na 1os. l. mn. "ciebie", "twojej", a potem: "abysmy nie przegapili".
to cenne u kaplana, zawsze zwracam na to uwage. czy sie nie ustawia poza/ponad grupa w sensie.
Bracie Macieju!
Co prawda to już powinnam mówić Ojcze ale zapamiętałam brata jako brata i tak się będę zwracać.
Mam nadzieje że mnie brat z poczekajki pamięta - mnie i milenke:)
piszę bo chciałam br. poprosić o jakiś namiar np: adres e-mail:)
mój adres to:
madzioreczek94@wp.pl :)
pochwalę się bratu że śpiewam w scholce:)
ale drugiego tak sympatycznego brata u nas to już chyba nie będzie
czekam na odpowiedź pod wyżej podanym e-mailem
pozdrawiam:)
Pax
Pozdrowienia z Poczekajki i od całego WSD, nie poddawajcie się. U nas do przodu wielkimi krokami... jak zawsze wiele się dzieje.
Prześlij komentarz