2007-11-20

nasza wspólnota

Oto nasza wspólnota gromadząca się w domu Bayrakly przy parafii św. Antoniego.
  1. gwardian Paolo Rovatti – brat zakonny, 32 lata, kapucyn włoski z prowincji Emilia-Romania. W Turcji pracuje od 3 lat, młody, energiczny, jego zadaniem jest wprowadzić nowych misjonarzy do pracy w Turcji, a także posługa w sanktuarium Maryem ana Evi niedaleko Efezu.
  2. father Bart Simson, kapucyn ze Stanów Zjednoczonych. Prawie pół życia spędził w Japonii, a ostatnie 5 lat w Turcji. Właśnie dziś pożegnaliśmy także i jego. Niedługo wraca do USA, a teraz zatrzyma się na kilka miesięcy w Stambule.
  3. brat Paweł misjonarz nr 1.
  4. brat Maciej misjonarz nr 2.
  5. Caglayan – turecki student mieszkający razem z braćmi od kilku miesięcy. Jak mówi gwardian pełni rolę stróża domu. Ojciec Vinceznzo przygarnął go pod swój dach po tym jak umarła jego mama, a ojciec zostawił go wiele lat temu. Nie mając gdzie pójść zatrzymał się u nas. Pełen radości, spec od komputerów, troszczy się o dom i uczy nas gwary tureckiej.
  6. Ebru – nasza kuchareczka. Sympatyczna młoda dziewczyna należąca do wspólnoty w Bayrakly. Przychodzi gotować obiady. Stara się pokazać kuchnie turecką z jak najlepszej strony i czasem jej to wychodzi… Jak przystało na kobietę przy obiedzie oczekuje na komplementy. Od nas Polaków słyszy jedynie CZOK GUZEL – bardzo dobre, ale i z tego się cieszy…

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Być może, że całej Turcji nie nawrócicie, i że mało komu tam jesteście potrzebni. Ale Wasza obecność w Turcji jest potrzebna... nam! że mamy Braci, którzy dają swoje życie dla Chrystusa. Co będzie jutro, czy za 50 lat - Bóg to wie. Ale dziękujemy Panu za to, co jest dzisiaj!

Anonimowy pisze...

Polecam
wszystkie wasze radości i troski Dobremu Bogu. Rośnijcie dla Niego!
szczególnie pozdrawiam o. Maćka

Unknown pisze...

Shalom,
właśnie rozmawiam z br. Pawłem; chyba dobrze się mają...
PAMIETAJCIE O NICH!
gil